Świadomy sen – kobieta odkrywająca niezwykłą krainę snu podczas lucid dreaming
|

Świadomy sen. Co to jest i czy naprawdę można obudzić się we własnym śnie? Część I

Świadomy sen – kobieta odkrywająca niezwykłą krainę snu podczas lucid dreaming

Świadomy sen: co naprawdę dzieje się, gdy odzyskujesz świadomość podczas snu?

Część I. Moment, w którym budzisz się, ale sen trwa dalej

Wyobraź sobie, że stoisz na środku nieznanego miasta. Jest noc. Widzisz odbicia świateł w mokrym bruku, słyszysz rozmowy ludzi, czujesz chłodne powietrze na skórze. Wszystko wydaje się całkowicie realne. Nagle zauważasz coś niemożliwego. Na niebie wiszą dwa księżyce. Przez chwilę próbujesz znaleźć logiczne wyjaśnienie, aż pojawia się myśl, która zmienia wszystko: „Przecież ja śnię.” Nie budzisz się. Miasto nadal istnieje, ludzie przechodzą obok, możesz dotknąć ściany, spojrzeć na własne dłonie i zdecydować, dokąd pójdziesz. Właśnie rozpoczął się świadomy sen.

To nie metafora ani ezoteryczna nazwa wyjątkowo barwnego snu. Świadome śnienie, znane również jako lucid dreaming, jest badanym zjawiskiem, podczas którego człowiek zdaje sobie sprawę, że śni, nie opuszczając przy tym snu. Co ciekawe, sama świadomość „to jest sen” nie oznacza jeszcze pełnej kontroli. Możesz wiedzieć, że śnisz, a jednocześnie nie potrafić zmienić otoczenia. Innym razem wystarczy pomyśleć o miejscu, odwrócić się i zobaczyć je za plecami. Granice zaczynają zachowywać się zupełnie inaczej niż na jawie.

Meta-analiza kilkudziesięciu badań wskazała, że około 55 procent ludzi doświadczyło świadomego snu przynajmniej raz w życiu, a około 23 procent deklarowało takie doświadczenie co najmniej raz w miesiącu. Nie mówimy więc o marginalnym fenomenie kilku wyjątkowych osób. Mówimy o stanie świadomości, którego przynajmniej raz mogła doświadczyć ponad połowa populacji.

I właśnie tutaj zaczyna się zagadka. Skoro ciało śpi, oczy są zamknięte, a większość informacji docierających ze świata zewnętrznego zostaje ograniczona, kto właściwie orientuje się wewnątrz snu, że śni?

Co to jest świadomy sen i czym różni się od zwykłego snu?

W zwykłym śnie akceptujemy rzeczy, które na jawie natychmiast uznalibyśmy za absurdalne. Rozmawiamy z osobą zmarłą dziesięć lat temu, chwilę później znajdujemy się w szkole z dzieciństwa, następnie lecimy nad miastem i prawie nigdy nie zatrzymujemy się, aby powiedzieć: „to przecież niemożliwe”. Krytyczna część naszego myślenia działa inaczej. Sen tworzy rzeczywistość, a my przyjmujemy jej reguły.

W świadomym śnie pojawia się coś dodatkowego: metaświadomość. Nie tylko doświadczasz wydarzeń, ale rozpoznajesz własny stan: „wiem, że właśnie śnię”. Badania nad świadomością podczas snu wskazują, że lucid dreaming wiąże się przede wszystkim z REM, szczególnie z aktywnymi okresami tej fazy. W porównaniu ze zwykłym snem REM mogą pojawiać się zmiany w obszarach związanych z metapoznaniem, kontrolą poznawczą, perspektywą pierwszoosobową i poczuciem sprawstwa, między innymi w rejonach przedczołowych i ciemieniowych. Dane neuroobrazowe są nadal ograniczone, ale kierunek jest fascynujący: część zdolności, które zwykle słabną podczas snu, w świadomym śnie jakby ponownie się uruchamia.

Można więc wyobrazić sobie zwykły sen jako film, w którym całkowicie zapomniałeś, że siedzisz w kinie. Świadomy sen zaczyna się w chwili, gdy nadal oglądasz film, nadal jesteś jego bohaterem, ale nagle przypominasz sobie, czym naprawdę jest ekran.

I wtedy pojawia się możliwość wyboru.

Nie zawsze ogromna. Czasami zaledwie wystarczająca, żeby spojrzeć na własne dłonie. Czasami pozwalająca latać, zmieniać miejsca, rozmawiać z postaciami albo świadomie sprawdzać granice świata, który kilka sekund wcześniej wydawał się absolutnie rzeczywisty.

Sen, który potrafi być bardziej realny niż wspomnienie z wczoraj

Jedną z rzeczy najbardziej zaskakujących osoby przeżywające pierwszy świadomy sen jest jego realizm. W popularnym wyobrażeniu sen powinien wyglądać jak zamglony film. Tymczasem lucid dream może zawierać niezwykle wyraźne kolory, poczucie przestrzeni, dźwięk, dotyk, ciężar własnego ciała, temperaturę, a niekiedy smak i zapach. Niektórzy po przebudzeniu mówią wręcz, że sen wydawał się „bardziej realny niż rzeczywistość”.

Nie oznacza to oczywiście, że obiekty ze snu fizycznie istnieją. Pokazuje jednak coś niezwykłego: mózg potrafi stworzyć doświadczenie świata bez bezpośredniej obecności tego świata przed zmysłami.

To jedno z miejsc, w których świadome śnienie zaczyna być ważne nie tylko dla osób zainteresowanych snami, ale również dla badań nad samą świadomością. Jeśli możesz zobaczyć ulicę, której fizycznie przed Tobą nie ma, dotknąć drzwi istniejących wyłącznie w doświadczeniu i poczuć emocję równie silną jak na jawie, to czym dokładnie jest „realność” doświadczenia?

Nie pytamy, czy ulica ze snu istnieje na mapie. Nie istnieje. Pytamy o coś subtelniejszego: dlaczego dla świadomości w chwili doświadczenia może wydawać się równie prawdziwa jak ulica oglądana po przebudzeniu?

Eksperymenty neuroobrazowe przyniosły tu ciekawy trop. Kiedy świadomie śniący uczestnik wykonywał we śnie wcześniej ustalone ruchy dłoni, obserwowano aktywność odpowiadających im obszarów kory sensomotorycznej. Sen nie był więc po prostu opowieścią przypomnianą po przebudzeniu. Określona czynność wykonywana wewnątrz świadomego snu posiadała mierzalny odpowiednik w aktywności mózgu śpiącego człowieka.

To nadal nie mówi nam wszystkiego o naturze snu.

Ale pokazuje, że to, czego doświadczamy „tylko w głowie”, nie jest dla mózgu całkowicie obojętne.

Najdziwniejsze pytanie: z kim właściwie rozmawiasz we własnym śnie?

Tutaj świadome sny przestają być tylko możliwością latania nad miastem. Wyobraź sobie, że podczas snu odzyskujesz świadomość i zamiast zmieniać krajobraz podchodzisz do jednej z postaci.

Pytasz ją:

„Kim jesteś?”

Wydawałoby się, że odpowiedź powinna być oczywista. To przecież Twój sen. Postać została wygenerowana przez Twój własny umysł. Powinna więc mówić dokładnie to, czego się spodziewasz.

A jednak doświadczenia świadomie śniących bywają znacznie dziwniejsze. Postacie mogą odpowiadać w sposób zaskakujący, odmawiać wykonania polecenia, reagować emocjonalnie, żartować albo mówić coś, czego śniący świadomie nie planował. Nie jest to dowód na istnienie niezależnych istot w świecie snów. Mózg potrafi generować wypowiedzi bez wcześniejszego świadomego konstruowania każdej odpowiedzi, tak samo jak podczas zwykłej rozmowy nie przygotowujemy świadomie każdego kolejnego słowa.

Ale fenomen jest fascynujący z innego powodu.

Jeżeli postać ze snu powstaje w Twoim umyśle, a mimo to może Cię zaskoczyć, oznacza to, że „Ty”, którego doświadczasz jako świadomego siebie, nie masz dostępu do wszystkiego, co robi Twój własny umysł.

I nagle zwykła zabawa w lucid dreaming zmienia się w eksperyment z podświadomością.

Możesz zapytać postać: „Czego się boję?”, „Co powinienem zobaczyć?”, „Dlaczego ciągle śni mi się to miejsce?”, „Pokaż mi coś, czego o sobie nie wiem”.

Czy odpowiedź będzie prawdą?

Niekoniecznie. Podświadomość nie jest nieomylną wyrocznią. Sen może mieszać pamięć, oczekiwania, lęki, skojarzenia i fantazję. Ale odpowiedź może ujawnić coś, czego na jawie nie dopuściłbyś do głosu.

Jung prawdopodobnie powiedziałby, że właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa wartość snu: nie wtedy, kiedy próbujesz nim rządzić, lecz wtedy, kiedy pozwalasz mu również odpowiedzieć.

Naukowcy naprawdę rozmawiali z ludźmi znajdującymi się we śnie

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zdanie „porozmawiajmy z człowiekiem, który właśnie śni” brzmiałoby jak pomysł na film science fiction. Dziś mamy eksperymenty, w których dokładnie to zrobiono.

W 2021 roku międzynarodowy zespół badaczy z czterech niezależnych laboratoriów przeprowadził eksperymenty z osobami znajdującymi się w potwierdzonym polisomnograficznie śnie REM. Uczestnicy podczas świadomego snu otrzymywali pytania ze świata zewnętrznego, między innymi proste działania matematyczne. Niektórzy potrafili zrozumieć pytanie i odpowiedzieć z wnętrza snu wcześniej ustalonymi ruchami oczu lub mięśni twarzy. Badacze uzyskali poprawne odpowiedzi w 29 przypadkach u sześciu uczestników.

Zatrzymajmy się przy tym, bo łatwo przejść nad tym zdaniem zbyt szybko.

Człowiek śpi.

Znajduje się wewnątrz snu.

Widuje miejsca i osoby, których nie ma w laboratorium.

A jednocześnie część jego świadomości potrafi usłyszeć pytanie pochodzące ze świata fizycznego, przetworzyć je i wysłać odpowiedź.

Jeden z uczestników opisywał później, że podczas snu był na przyjęciu, a głos badacza pojawił się w jego śnie niczym narrator dochodzący z zewnątrz. Zewnętrzny bodziec nie musiał więc po prostu wybudzić człowieka. Został włączony do świata snu.

To otwiera niezwykłe pytanie: gdzie w tej chwili znajdowała się jego uwaga?

W laboratorium?

Na przyjęciu ze snu?

A może jednocześnie w obu rzeczywistościach doświadczenia?

Czy świadomy sen jest snem, czy czymś pomiędzy snem a jawą?

Intuicja podpowiadałaby, że lucid dream jest stanem „półsnu”, w którym człowiek zaczyna się po prostu budzić. Badania wskazują jednak, że stabilne świadome sny mogą występować w pełnoprawnym REM. Nie jest konieczne pełne przebudzenie, aby odzyskać świadomość własnego stanu.

To czyni świadome śnienie szczególnie interesującym dla badań nad świadomością. Zwykle kojarzymy świadomość z czuwaniem, a sen z jej ograniczeniem. Lucid dreaming pokazuje, że ta granica jest bardziej płynna. Organizm pozostaje pogrążony we śnie, ale w świecie snu powraca zdolność do refleksji nad własnym doświadczeniem.

Nie musimy nazywać tego „wyższym stanem świadomości”. Naukowo byłoby to zbyt mocne określenie. Możemy jednak powiedzieć coś równie interesującego: świadomość posiada więcej konfiguracji, niż sugeruje prosty podział na „śpię” i „nie śpię”.

A to dopiero początek.

Bo jeśli można odzyskać samoświadomość bez opuszczania snu, naturalnie pojawia się następne pytanie: jak daleko można się posunąć?

Czy można kontrolować świadomy sen?

Tak, ale słowo „kontrolować” potrafi wprowadzić w błąd. Świadomość snu i kontrola snu to dwie różne rzeczy. Możesz wiedzieć, że śnisz i nadal nie potrafić zmienić jednej ściany. Możesz też osiągnąć stan, w którym decyzja niemal natychmiast zmienia otoczenie.

Najczęściej pierwszym doświadczeniem nie jest stworzenie całego świata od zera, ale drobna próba sprawdzenia nowych zasad. Skoro wiem, że śnię, może spróbuję skoczyć trochę wyżej. Potem jeszcze wyżej. A chwilę później okazuje się, że grawitacja była jedną z reguł, w które wierzyłeś tylko dlatego, że obowiązuje na jawie.

To prowadzi do ciekawego mechanizmu. W świecie snu oczekiwanie może działać jak instrukcja. Jeśli jesteś przekonany, że za drzwiami znajduje się morze, istnieje szansa, że właśnie tam je znajdziesz. Jeśli boisz się, że w ciemnym korytarzu coś się pojawi, Twój własny lęk może dostać twarz.

Świadomy sen staje się wtedy niezwykłym laboratorium oczekiwań.

Na jawie myśl „za drzwiami jest ocean” nie zmieni architektury mieszkania. We śnie relacja pomiędzy oczekiwaniem a doświadczeniem jest znacznie bardziej bezpośrednia. To daje interesujący model do myślenia o tym, jak przekonania wpływają na to, co zauważamy i czego oczekujemy również na jawie. Nie w sensie magicznego tworzenia rzeczywistości, lecz poprzez wpływ przewidywań na percepcję, reakcje i interpretację wydarzeń.

Świadomy sen robi coś niezwykłego: pokazuje ten mechanizm bez dekoracji.

Myślisz.

I świat snu może odpowiedzieć obrazem.

Jak mieć świadomy sen?

Nie istnieje metoda gwarantująca świadomy sen każdej nocy. Systematyczne przeglądy badań nad technikami indukcji pokazują, że istnieją obiecujące strategie, ale żadna nie daje stuprocentowej, niezawodnej skuteczności. Współczesne badania nadal próbują ulepszać metody wykorzystujące intencję, trening poznawczy, wybudzenie i ponowne zaśnięcie czy bodźce kojarzone wcześniej z odzyskiwaniem świadomości.

Najprostszy początek nie wymaga żadnego urządzenia. Zacznij pamiętać swoje sny. Trzymaj notatnik obok łóżka i zapisuj je zaraz po przebudzeniu, zanim codzienność zdąży je wymazać. Po kilku tygodniach możesz zauważyć własne powracające elementy: konkretne miejsca, osoby, niemożliwe budynki, dziwnie działające telefony, zmarłych krewnych, wodę, schody, pociągi. To mogą stać się Twoje znaki snu.

W ciągu dnia od czasu do czasu zatrzymaj się i naprawdę zapytaj: „Czy teraz śnię?” Nie wykonuj tego mechanicznie. Rozejrzyj się. Przypomnij sobie, jak tu trafiłeś. Sprawdź tekst albo zegarek, odwróć wzrok i sprawdź ponownie. W snach stabilność takich szczegółów może wyglądać inaczej. Celem nie jest udowadnianie sobie za dnia, że świat jest snem, ale stworzenie nawyku kwestionowania własnego stanu. Jeżeli nawyk pojawi się nocą, może nadejść moment, w którym zamiast bezrefleksyjnie zaakceptować dwa księżyce, zatrzymasz się i pomyślisz: „zaraz…”.

I wtedy wszystko może się zmienić.

Co zrobić, kiedy pierwszy raz uświadomisz sobie, że śnisz?

Paradoksalnie pierwszym problemem bywa ekscytacja. Zdajesz sobie sprawę, że śnisz, pojawia się ogromne emocjonalne „udało się!” i kilka sekund później budzisz się w łóżku.

Warto więc najpierw niczego spektakularnego nie robić. Rozejrzyj się. Dotknij podłogi, ściany albo własnych dłoni. Posłuchaj dźwięków. Zamiast natychmiast próbować polecieć na Marsa, zatrzymaj uwagę wewnątrz doświadczenia.

A potem możesz przeprowadzić najciekawszy eksperyment.

Nie próbuj od razu zmieniać świata.

Zadaj mu pytanie.

Powiedz na głos: „Pokaż mi coś ważnego”.

Albo podejdź do postaci i zapytaj: „Kim jesteś?”

Może nie wydarzyć się nic szczególnego. Możesz dostać absurdalną odpowiedź. Możesz się obudzić.

Ale może wydarzyć się również coś, czego świadomie nie zaplanowałeś.

I właśnie takie momenty sprawiają, że świadomy sen znajduje się w fascynującym miejscu pomiędzy neuronauką, psychologią głębi i pytaniem o granice naszego własnego „ja”. Z jednej strony potrafimy potwierdzić go w laboratorium, obserwować aktywność mózgu, odbierać sygnały od śniącego, a nawet zadawać mu pytania. Z drugiej strony wciąż pozostaje prywatnym światem, którego pełnej treści nikt poza śniącym nie może zobaczyć.

A kiedy zaczynamy eksperymentować z samą granicą tego świata, pojawiają się jeszcze dziwniejsze relacje: wibracje, poczucie oddzielania się od ciała, obserwowanie siebie z zewnątrz, przejścia między snem i jawą oraz stany, które od dziesięcioleci interesują badaczy świadomości.

Wtedy historia świadomego snu przestaje dotyczyć tylko pytania „czy można kontrolować sny?”.

Zaczyna dotyczyć pytania znacznie większego:

jak daleko sięga świadomość, kiedy ciało śpi?

W części drugiej o świadomym śnie pójdziemy jeszcze dalej. Przyjrzymy się technikom indukcji świadomego snu, metodom zwiększania szans na lucid dream, sposobom stabilizowania snu po odzyskaniu świadomości oraz temu, jak odróżnić świadome śnienie od fałszywego przebudzenia czy paraliżu sennego. Sprawdzimy również, co wiemy o próbach wpływania na treść snu, komunikacji z własną podświadomością i przechodzeniu od świadomego snu do doświadczeń opisywanych jako OOBE. Zajrzymy też do mniej oczywistych obszarów badań nad świadomością, w tym do eksperymentów Instytutu Monroe, programu Gateway i dokumentów, które później trafiły do odtajnionych archiwów CIA. Bo im głębiej wchodzimy w świadomy sen, tym mniej oczywiste staje się pytanie, gdzie właściwie kończy się sen, a zaczyna coś więcej.

Przeczytaj także

Jeśli chcesz pójść głębiej w temat snów, podświadomości i granic świadomości, zacznij od tych dwóch tekstów:

Powtarzające się sny. Dlaczego wracają i czy próbują nam coś powiedzieć?
O tym, dlaczego wracają te same osoby, miejsca i symbole oraz kiedy powtarzający się sen może być czymś więcej niż przypadkową nocną historią.

Sen o zmarłej osobie. Czy bliscy naprawdę przychodzą do nas we śnie?
Psychologia, Jung, pamięć, żałoba i duchowość spotykają się tutaj wokół jednego z najbardziej niezwykłych doświadczeń sennych: spotkania z kimś, kto już odszedł.

Świadomy sen. Część II: jak wejść do snu świadomie i co może czekać po drugiej stronie?
II Część artykułu o świadomym śnie oraz technikom indukcji świadomego snu.

Podobne wpisy

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecany Ebook:

Mechanika Pożądania i Alchemia Miłości – ebook dla kobiet o relacjach, kobiecej energii, bliskości i odbudowie związku.

✓ Ebook PDF
✓ Ćwiczenia, rytuały i medytacje
✓ Materiały Premium
✓ Nagrania audio (Premium Plus+)

"Mechanika Pożądania & Alchemia Miłości - Sekretny Eliksir kobiecej energii"

- Aron Fonrims

Czy zdarza Ci się zastanawiać, dlaczego w Waszym związku nie jest już tak jak kiedyś? Dlaczego rozmowy częściej kończą się kłótnią niż zrozumieniem? Dlaczego bliskość stała się rzadsza, a seks zamiast przyjemności bywa źródłem napięcia, frustracji lub milczenia?

„Mechanika Pożądania & Alchemia Miłości” to książka o problemach, z którymi mierzy się wiele kobiet, choć rzadko mówią o nich głośno. O poczuciu niewidzialności, zmęczeniu, utracie pewności siebie, oddaleniu od partnera i tęsknocie za relacją, w której znów można czuć się kochaną, pożądaną i ważną.

To nie zbiór sztuczek ani obietnic bez pokrycia. To próba zrozumienia, dlaczego między dwojgiem ludzi gaśnie iskra i co można zrobić, aby odnaleźć drogę z powrotem do siebie i do siebie nawzajem.

  • Czujesz, że oddaliliście się od siebie
  • Brakuje rozmowy, bliskości lub iskry namiętności
  • Chcesz odzyskać siebie, jego, pożądanie i zrozumieć relację

Książka dostępna w wersji podstawowej, formie cyfrowej - ebook (pdf) zawiera 212 stron.
Oraz wersja rozszerzona ebooka(236stron) dostępna w pakiecie Premium oraz Premium Plus+
z dodatkowymi ćwiczeniami i rytuałami oraz dodatkami bonusowymi.

Poznaj szczegóły
Kup Ebook wydanie podstawowe
Kup Ebook wersja Premium
Kup Ebook wersja Premium plus+